Odpowiedzialność i ustalenie sprawcy szkody

W minioną sobotę mój samochód przeszedł pomyślnie badania techniczne i dostał odpowiedni wpis w dowodzie rejestracyjnym. Okazało się jednak, że samochód nie jest sprawny, a podróżowanie nim mogłoby doprowadzić do wypadku. Uważam, że swym działaniem stacja kontroli pojazdów sprowadziła na moją rodzinę bezpośrednie zagrożenie śmiercią. Uprzejmie proszę więc o następujące informacje: 1. czy istnieje podstawa prawna do oskarżenia stacji i zażądania stosownego odszkodowania (w jakiej wysokości?); 2. Jakie ekspertyzy muszę teraz uzyskać, żeby móc wytoczyć taką sprawę; 3. Czy samochód w obecnym stanie będzie musiał być do dyspozycji sądu przez cały czas procesu; 4. Jakiemu organowi powinienem zgłosić zaistniałą sytuację, aby stacja utraciła koncesję na wykonywanie badań technicznych.

Sprawa ma charakter złożony. Z bezpośredniej treści pytania wynika, że chodzi raczej o roszczenia cywilne (odszkodowanie). W naszym systemie prawnym podstawą żądania odszkodowanie (niezależnie od tego czy jest związane z nienależytym wykonaniem umowy czy z tzw. deliktem) jest zawsze szkoda. Brak szkody powoduje że roszczenie o zapłatę odszkodowania jest bezprzedmiotowe mimo nagannego zachowania sprawcy. W konkretnym wypadku szkoda w najbardziej oczywistej postaci (wypadek drogowy) nie wystąpiła, a samo zagrożenie taką szkodą to za mało aby domagać się jakiegoś świadczenia. Szkoda może jednak sprowadzać się także np. do: kosztów ponownego badania technicznego, kosztów pomocy drogowej, kasztów opłaconego z góry noclegu z którego nie mogliśmy skorzystać bo nie udało się dojechać na czas itp. Drugim warunkiem jednak, obok szkody, jest tzw. związek przyczynowy i zawinienie stacji kontroli. Innymi słowy winniśmy wykazać, że 1) niesprawność samochodu była wynikiem nienależytej kontroli ze strony stancji obsługi (to nie jest jednoznaczne!), 2) niesprawność samochodu pociągnęła za sobą określone zderzenia skutkujące szkodą (gdyby nie niesprawność samochodu szkoda by nie wystąpiła). W treści pytania są jeszcze dwa wątki. Odpowiedzialność karna: W istocie nierzetelnie przeprowadzona kontrola może narazić kontrolującego na odpowiedzialność karną z art.179 kodeksu karnego (dopuszczenie do ruchu pojazdu zagrażającego bezpieczeństwu) - zagrożenie do dwóch lat pozbawienia wolności. Odpowiednie zawiadomienie można złożyć do właściwej prokuratury rejonowej lub komisariatu policji. Odpowiedzialność administracyjna: Diagnostyka okresowa pojazdów dokonywana na podstawie upoważnienia starosty. Starosta jest też uprawniony do cofnięcia upoważnienia m. in. jeżeli stwierdzi nieprawidłowości w przeprowadzaniu badań technicznych. Odpowiednią skargę można zatem skierować do właściwego starostwa.